Sed ut perspiciatis unde omnis iste
natus error sit voluptatem accusan
tium doloremque laudanti.
Instagram
Follow me
Karmazynowy Ethereal – Olga Brylińska Image Consultant
20433
page-template-default,page,page-id-20433,page-child,parent-pageid-20426,eltd-core-1.1.1,audrey-ver-1.5,eltd-smooth-scroll,eltd-smooth-page-transitions,eltd-mimic-ajax,eltd-grid-1200,eltd-blog-installed,eltd-default-style,eltd-fade-push-text-right,eltd-header-centered,eltd-fixed-on-scroll,eltd-default-mobile-header,eltd-sticky-up-mobile-header,eltd-menu-item-first-level-bg-color,eltd-dropdown-animate-height,eltd-,eltd-fullscreen-search eltd-search-fade,eltd-side-menu-slide-from-right,wpb-js-composer js-comp-ver-6.4.1,vc_responsive
Ostry | Drapieżny
Karmazynowy Ethereal

YANG

NOBLE

Styl Karmazynowego Ethereala wyznaczają dwa kierunki. Pierwszy z nich to pierwiastek Dramatic rozumiany jako ten, który jest odpowiedzialny za ostre i wyraziste linie, zarówno w urodzie, jak i w stylu. Drugi wskazuje na dramatyzm w powszechnym tego słowa znaczeniu. Tu pojawia się bezpośredni związek z teatralnością i maskaradą, a makijaże przywołują na myśl charakteryzacje sceniczne.

Nazwa pierwiastka Dramatic ma ścisły związek ze słowami i określeniami takimi jak: dramatic, dramatics, dramaturgy, dramatic art, dramaturgical. Dalej bardzo płynnie można przejść do słów – theater i theatrical (synonim dramaturgical).

Bezpośrednie powiązania nazewnicze wskazują na głęboki sens stylowej kompozycji Karmazynowego Ethereala ukazanej w kolażach oraz w poniższej galerii. Odnajdujemy tu spójne zestawienie elementów stylu związanych z wytycznymi Dramatic i detali scenicznych, teatralnych, ekstrawaganckich.

Teatralność momentalnie kojarzy się z typem Theatrical Romantic, a ten z femme fatale. Z kolei karmazynowa ekstrawagancja przenosi nas do wytycznych Flamboyant Gamine, a sceniczność przywodzi na myśl kobietę-diwę, czyli typ Soft Dramatic.

Wpływ karmazynowego pierwiastka Dramatic na poszczególne style bazowe przedstawia się następująco:

  • Dramatic (najwyższy stopień kompatybilności) – ostre linie pionowe i ukośne, ostre krawędzie, geometria bazująca na trójkątach, rozcięcia, plisy, dekolty w szpic, sztywne tkaniny.
  • Soft Dramatic – zaakcentowane linie pionowe i ukośne, rozcięcia, dekolty w delikatny szpic (całość złagodzona w stosunku do Dramatic), sztywniejsze tkaniny (łączone z miękkimi).
  • Dramatic Classic – ostre linie (pionowe, poziome i ukośne), ostre krawędzie, rozcięcia, dekolty w szpic, sztywne tkaniny.
  • Gamine – ostre linie (pionowe, poziome i ukośne), ostre krawędzie, rozcięcia, plisy, dekolty w szpic, sztywne tkaniny oraz charakterystyczna dla czystego Gamine “igiełkowość” (np. desenie i biżuteria).
  • Flamboyant Gamine (kompatybilność słabsza w stosunku do Gamine) – zaakcentowane linie pionowe, poziome i ukośne (ich ostrość zależy od mocy Karmazynowego), dekolty w delikatny szpic, sztywniejsze tkaniny (łączone z miękkimi).
  • Theatrical Romantic – konstrukcja poszczególnych elementów ubioru bardziej sztywna i zwarta w stosunku do stylu Romantic, ostre krawędzie.

Druga odsłona kompatybilności opiera się na całokształcie karmazynowego stylu, włączając w to wszelkie elementy ozdobne oraz makijaż. Poniższy wykaz dotyczy czystych typów bazowych i przedstawia najbardziej charakterystyczne elementy stylu:

  • Dramatic – skóra licowa, skóra nabłyszczana, skóra lakierowana i tzw. krokodyla (tylko buty i torebki), motywy i desenie wężowe (tylko w dodatkach), zamki, dekolty na plecach, buty w szpic, szpilki, biżuteria bazująca na kształcie trójkąta, chokery, ćwieki/nity, ostre linie w makijażu.
  • Soft Dramatic – skóra licowa, skóra nabłyszczana, skóra lakierowana i tzw. krokodyla (tylko buty i torebki), pióra, dekolty na plecach, odsłanianie ramion lub nóg, seksowna ekstrawagancja, wyrazisty makijaż.
  • Dramatic Classic – skóra licowa, skóra nabłyszczana, lakierowana i tzw. krokodyla (tylko buty i torebki), motywy i desenie wężowe (tylko w dodatkach), zamki, noski w szpic, chokery z metali szlachetnych (tzw. obroże), ostrzejsze linie w makijażu.
  • Gamine – skóra licowa, skóra nabłyszczana, skóra lakierowana, skóra tzw. krokodyla, motywy i desenie wężowe, zamki, odsłanianie nóg, buty w szpic, szpilki, biżuteria bazująca na kształcie igły, ćwieki/nity.
  • Flamboyant Gamine – skóra licowa, skóra nabłyszczana, skóra lakierowana, skóra tzw. krokodyla, motywy i desenie wężowe, zamki, pióra, dekolty na plecach, odsłanianie ramion i/lub nóg, seksowna ekstrawagancja (mocniejsza niż w typie SD), styl gotycki, chokery, ćwieki/nity, wyrazisty makijaż oczu.
  • Theatrical Romantic – skóra licowa, skóra nabłyszczana i lakierowana (tylko buty i torebki), wąskie obcasy, wyrazisty makijaż, styl femme fatale utrzymany w klimacie retro (patrz Baśniowy Retro), biżuteria i chokery tzw. gotyckie (utrzymane zdecydowanie w stylu retro, nigdy zbyt ekstrawaganckie).

Modelowy typ femme fatale to połączenie Karmazynowego i Baśniowego Retro. Nigdy nie jest to sam Karmazynowy.

Wszędzie tam gdzie pojawia się bardzo wyraźna teatralność, do Karmazynowego dołącza Baśniowy.

Najbardziej charakterystyczne elementy stylu Karmazynowego Ethereala poniżej.

LINIE, FASONY, STYL
  • proste linie
  • ostre linie
  • długie linie pionowe
  • ostre krawędzie
  • asymetria
  • fasony dopasowane
  • fasony mocno dopasowane
  • ubrania obcisłe
  • skórzane spodnie
  • skórzane sukienki
  • skórzane spódnice
  • skórzane kurtki i płaszcze
  • długie, wąskie marynarki
  • długie, wąskie płaszcze
  • garnitury
  • smokingi
  • kombinezony
  • tylko wąskie sukienki i spódnice
  • wyjątkiem są plisowane spódnice i sukienki
  • plisy powinny być drobne i zwarte
  • minimalna długość – przed kolano
  • maksymalna długość – maksi
  • w przypadku plisowań – najlepsza midi
  • monochromatyzm w czerni
  • czerwień tylko w połączeniu z czernią
  • nawiązania do stylu gotyckiego
  • minimalizm
  • akcentowanie linii pionowych
  • zestawy całe w czerni
  • styl wyrazisty, drapieżny
DETALE
  • dekolty w szpic
  • głębokie dekolty w szpic
  • opcjonalnie małe półokrągłe dekolty
  • dekolty na plecach
  • odsłonięte plecy
  • wąskie, ostre klapy
  • ostre, wąskie plisy
  • seksowne rozcięcia
  • nogawki w kant
  • motyw węża
  • deseń wąż
  • faktury – wąż, krokodyl
  • ozdobne zamki (tylko srebrne)
  • metalowe końcówki/brzegi (tylko srebrne)
  • teatralne, czarne, pióra
  • futrzane, duże kołnierze – tylko czarne
  • transparentne wstawki
  • bluzki w całości transparentne
  • siateczka
  • rajstopy ze szwem z tyłu
  • rajstopy kabaretki
  • długie rękawiczki
  • okulary kocie oczy (tylko czarne)
MATERIAŁY
  • średniej ciężkości
  • średniej grubości
  • lżejsze materiały (bluzki, topy)
  • gładka powierzchnia
  • tkaniny z połyskiem (gładkie)
  • elastyczne dzianiny typu lycra
  • dodatek tkanin transparentnych
  • dodatek sztywnych tkanin
  • koronki z geometrycznym deseniem
  • skóra licowa
  • skóra nabłyszczana
  • skóra lakierowana
  • skóra tzw. krokodyla
KOLORY
  • czarny
  • czerwony
  • ciemnoczerwony
  • wiodącym odcieniem czerwieni jest chłodna czerwień karmazynowa
TOREBKI I BUTY
  • torebki na bazie prostokąta
  • torebki na bazie trapezu
  • zdefiniowany fason
  • sztywna konstrukcja
  • ostre linie
  • skóra licowa
  • skóra lakierowana
  • skóra tzw. krokodyla
  • buty o ostrych noskach
  • wąskie szpilki
  • wysokie szpilki (lub średnia wysokość)
  • brak platform
  • płaskie obuwie o ostrych liniach
  • kozaki o wysokich, wąskich cholewkach
  • muszkieterki o mocno wąskich cholewkach
  • botki na szpilce
  • wąskie paseczki przy sandałach
  • czerwone podeszwy
  • ozdobne zamki (torebki, buty)
  • ozdobne nity, ćwieki (torebki, buty)
  • czerwona podszewka (torebki, buty)
  • akcent na czarne buty i torebki
BIŻUTERIA
  • tylko srebrna lub platynowa
  • srebro oksydowane
  • geometryczne formy o wydłużonych liniach
  • ostre linie
  • czarne kamienie ozdobne
  • ostre, wrzecionowate kształty
  • biżuteria gotycka (o jak najmniej łagodnych liniach)
  • biżuteria zdobiona łańcuszkami
  • chokery
  • metalowe obroże
MAKIJAŻ I FRYZURA
  • wyrazisty makijaż
  • mocny makijaż
  • akcent na matowy makijaż
  • kocie oko
  • czarny eyeliner
  • opcjonalnie cienie
  • cienie – czerń plus szarości
  • ciemne szminki w odcieniach czerwieni
  • prawie czarne szminki
  • opcjonalnie akcent tylko na oczy
  • wyraźnie zaznaczone kości policzkowe
  • czarne lakiery do paznokci
  • ciemnoczerwone lakiery do paznokci
  • fryzury bazujące na prostych włosach
  • mocno gładkie włosy
  • wysoki połysk
  • włosy za uszami
  • brak grzywki
  • włosy gładko zaczesane do tyłu
  • opcjonalnie przedziałek z boku
  • ciemne, chłodne odcienie

Poszczególne elementy stylu należy dostosować do cech urody oraz do całej etherealowej konfiguracji.

Karmazynowy, jak i wszystkie pozostałe Ethereale, może funkcjonować jako niezależny element składający się na nasz typ urody. Wówczas mówimy o etherealowym typie urody. Omijamy typologię Kibbe oraz klasyczną analizę kolorystyczną. 

CECHY URODY

  • przyciemnianie i ochładzanie kolorystyki
  • fizjonomia z przewagą cech Yang
  • średnio mocna budowa ciała
  • sylwetka – lekko krągła (tylko biodra)
  • wzrost – wysoki
  • ramiona – węższe od bioder
  • talia – średnie wcięcie
  • biust – mały
  • muskulatura – niski poziom
  • kończyny – długie
  • oczy – małe
  • nos – wyrazisty
  • usta – wąskie
  • kości policzkowe – mocno zaznaczone
  • wyrazista uroda (bez względu na kolorystykę własną)
  • Karmazynowy lubi łączyć się z Wietrznym lub z Baśniowym

Powyższa lista przedstawia cechy urody, za które odpowiedzialny jest Karmazynowy Ethereal w swojej czystej formie. Należy pamiętać o tym, że to jak ostatecznie wyglądamy, jest wypadkową kilku Ethereali.

MUZYCZNY NASTRÓJ

Sonique – I Put A Spell On You
Roxette – Dangerous
Inkubus Sukkubus – Paint it Black (cover)
ORAZ:
Michael Jackson – Dangerous
Depeche Mode – Strangelove
Alice Cooper – Poison
Laura Branigan – Self Control

POKAZY MODY I KAMPANIE

Versace | Fall Winter 2015/2016
Dior Hypnotic Poison
Armani Code for women
Hugo Boss – Deep red
Aby zarezerwować termin analizy, kliknij w poniższy link:
REZERWUJ TERMIN

Comments

  • M.

    Wow, Karmazynowy zyskał Noble! W sumie kiedy patrzyłam na galerię pierwotnego stylu Dramatic, to widziałam tam zarówno wspomnianą Karmazynową ostrość i aurę dostojności, która jednak nie kojarzyła mi się ani ze Słonecznym, ani z Królewskim Etherealem. Czy Karmazynowy Noble to ta arystokratyczność czystego typu Dramatic? (Przypomnijmy, że Dramatic funkcjonował jako „Arystokratka”.)

  • M.

    Czyli dobrze myślałam 🙂. Dzięki za odpowiedź.

  • Neptunka FG

    O, w karmazynowym pojawiła się koronka. Bardzo się cieszę choć domyślam się że to specyficzny typ koronki.
    To nie jest ethereal, z którego często korzystam bo kojarzy mi się mocno ze stylem wieczorowym ale mam wielką ochotę przetestować kilka opcji.

  • Avarati FG

    Wow, dopiero teraz się zorientowałam, że Karmazyn też ma Noble’a.

    Neptunka, dzięki za spostrzeżenie 😉 Karmazynowe koronki biorę w ciemno, teraz widzę lepiej, jak go używać na sobie i aż chce się tak ubrać… w sprzyjających okolicznościach. Właśnie miałam ten problem, bo uwielbiam Karmazynowy, a nie ubieram się tak często, bo nie ma kiedy 😉 Dzięki 😉

    • MK.

      Karmazynowa uroda to dla mnie archetyp hrabiego, arystokraty, na pewno też wampira. Ta dostojność też się gdzieś ukrywa, jednak za inną postacią niż Królewski czy Słoneczny. Dostojność niejedno ma imię.

    • Avarati FG

      Taaak, dokładnie tak 😉 W końcu gotyk jest jedną z interpretacji Karmazynu (Mortica w głównym kolażu) 😉
      Bo są również marynarki, długie płaszcze, bardziej zorientowane na styl Dramatic, jak to lubię nazywać biznesowy Karmazynowy, ale akurat z tego nie korzystam, bo nie pasuje mi taka odsłona tego Ethereala ze względu na typ bazowy… zagradza mi tą drogę Wietrzny i Królewski Ethereal.

      Karmazyn właśnie poprzez tą drapieżność jest taki dostojny. Wzbudza respekt swoją niedostępnością i tajemniczością, czernią i czerwienią, którą nie każdy potrafi unieść, podobnie jak nie każdy może lub chce odnaleźć się w szlachetnym minimalizmie Słonecznego i Królewskiemu rozmachowi. Rany… mam wszystkie trzy, jestem szczęściarą 😉

    • Moderator Jonathan

      A poza tym stereotypy o zachowaniu kotów nie wzięły się z nikąd 🙂

    • Iskra

      „Biznesowy Karmazynowy” podoba mi się to określenie! Pożyczam je sobie :D. To jest dokładnie to wydanie Karmazynowego, które mi pasuje. Jak założę klasyczną czarną marynarkę z cienkiej, śliskiej wełny to wyglądam chyba najlepiej jak mogę wyglądać. Na wieczór taka marynarka idzie na gołe ciało (czy tam wycięty top, żeby dekolt był nagi) i o dziwo wcale nie wygląda to na mnie wulgarnie tylko przeciwnie, całkiem naturalnie, elegancko, lekko drapieżnie. Tak sobie ostatnio właśnie myślę, że gdybym miała przełożyć moją diagnozę (DC + Świetlisty, Wietrzny, Karmazynowy, Iskrzący) na same etherale to właśnie Karmazynowy wyszedłby gdzieś na czoło bo to on mi „robi” to D w DC.

    • Avarati FG

      Iskro, cieszę się, że Ci się to podoba te określenie. 😉 U mnie właśnie to wydanie Karmazynu przemawia najmniej z przyczyn naturalnych 😉 Nigdy nie było mi po drodze z marynarkami i biznesową modą stricte 😉 Też mało kiedy pozwalam sobie na ubranie się w czerń od stóp do głów, jakakolwiek monochromia mnie gasi. Mnie nęci gotyk i wampowate stylizacje zmieszane z Wietrznym Etherealem. 😉

    • MK.

      AVARATI FG – Maleńczuk jest mocno Karmazynowy, co nie? I chyba czysto dramatyczny (ma ponad 1,9 m)? Mógłby bez zbytniej charakteryzacji zagrać Draculę albo Szatana 😀
      https://s3.viva.pl/newsy/natasza-urbanska-maciej-malenczuk-nie-wykorzystywac-ponownie-585267-GALLERY_BIG.jpg

    • Avarati FG

      Oj, pan Maleńczuk to dla mnie też Wietrzny bad boy… ale Karmazynowy u niego też szaleje… a może i Baśniowy? 😉

    • MK.

      AVARATI FG – możliwe 🙂

  • MK.

    AVARATI FG – dokładnie tak 🙂 Karmazynowy to taka najbardziej mroczna, nieprzystępna odsłona dostojnej urody, Królewska to najbardziej wystawna, pełna przepychu, widowiskowa, Słoneczna najbardziej posągowa, a Alabastrowa to najbardziej słodka.

  • Lifen TR

    Tak, wampiry, Drakula, i okrutni hrabiowie w ponurych zamczyskach! Na dodatek węże, kruki, zatrute jabłka i kolczaste róże, no wieje złem 😆
    Morticia i rodzinka Addamsów wydaje mi się bardziej karmazynowo-baśniowa, bo mają jakby… baśniowe poczucie humoru 😉 Karmazyn jest jednak bardziej serio. Czarne charaktery często emanują tym karmazynowym rodzajem dostojności, budzą respekt pomieszany z dreszczykiem niepokoju. Czuć niebezpieczeństwo. Z bajkowych postaci nasuwa mi się Maleficent ze Śpiącej Królewny (w wersji animowanej, nie lubię tej z Angeliną), a z mniej bajkowych, postać Guya z Gisborne z serialu BBC Robin Hood. Richard Armitage w tym czarnym skórzanym kostiumie to dla mnie wcielenie Karmazynowego, do dziś mój crush❤️
    Nie da się ukryć, przeżywam fascynację Karmazynowym 😃 ze stylu mam w szafie tylko ołówkowe spódnice, ale obecnie nie mam gdzie ich nosić.

  • MK.

    Wydaje mi się, że tak.
    FG to stricte gotyckie stylizacje -lubisz siebie stricte w tym wydaniu?
    Mam wrażenie, że z jednej stron Karmazynowy to wbrew pozorom, dość plastyczny Ethereal, z drugiej – bardzo angażując. Zdecydowanie dla miłośników czerni o każdej porze roku, niezależnie od okoliczności. Wydaje mi się, że to „najczarniejszy” E spośród wszystkich Ethereali opartych na czerni, gdzie czerń nie jest traktowana jako kolor bazowy, podkładka pod inne kolory, tylko podstawowy kolor.

    • Moderator Jonathan

      Owszem.
      We wpisie o Francuskim jest wzmianka o stopniu roli czerni w różnych Etherealach i Karmazyn zajął tam pierwsze miejsce na liście.

  • MK.

    Faktycznie, teraz doczytałam.
    Królewski na drugiej pozycji – to by tłumaczyło, dlaczego odbieram go jako Ethereal ciemny, ale nie typowo mroczny.

  • Kasia DC

    Ja od momentu diagnozy pokochałam czerń. Na tą chwilę czerń stanowi jakieś 80% mojej szafy jak nie lepiej. Wcześniej upierałam się przy Wietrznym, ale Olga mi go odradziła i miała 100% rację. Wietrzny totalnie do mnie nie pasuję (nie tylko mam na myśli fizjonomię, ale i osobowość), natomiast karmazyn pokochałam (też i w lekko rockowym wydaniu). Bardzo dobrze czuję się w skórzanych rzeczach, wąskich butach z ostrym czubkiem (im węższe w moim przypadku tym lepiej), długich wąskich marynarkach, skórzanych (lub woskowanych) obcisłych spodniach (warunek skóra musi być w miarę cienka i przylegająca) czy transparentnych rzeczach. Lubie też głębokie dekolty w szpic, skórę w typie krokodyl lub wąż i odsłaniać plecy. Typowo gotyckie stylizacje są oczywiście nie dla mnie (nie mam Baśniowego), ale karmazyn w wersji bardziej minimal jest bardzo dobrą opcją dla mnie. Bardzo mi się podobają te stylizacje i myślę (mam nadzieję, że się nie mylę ), że byłby dla mnie ok
    https://i.pinimg.com/564x/00/c0/d8/00c0d85fbb06be6775e874ffefcc7f2a.jpg
    https://i.pinimg.com/564x/6e/20/b2/6e20b27c7719570d1cf8d8191e0c4fd2.jpg
    https://i.pinimg.com/564x/3d/bc/70/3dbc700dc5d02c70b1daf128601ee467.jpg

  • Eloise

    Z Karmazyna biorę jedynie dodatki, a i tego minimum, typu: torebka nerka w wężowy wzór ew. buty czy pasek. O dziwo zawsze zbierałam komplementy za dekolty na plecach, do niedawna nie wiązałam tego z Karmazynem. Ale i one muszą być jakiejś średniej wielkości, jednak grupa C wymaga harmonii. Robiłam kilka podejść do tego pierwiastka i zawsze ale to zawsze była porażka, nie dla mnie skórzany trencz z suwakami, wysokie szpilki ani czerń od stóp do głów pomimo ciemnego typu kolorystycznego. Nawet czarna kreska na oku odpada. Dramatyzmu u mnie jak na lekarstwo 😏

    • Kasia DC

      U mnie czarna kreska jest obowiązkowa, jak mi to kiedyś napisała Olga. I rzeczywiście tak jest, jak jej nie mam, to jest dużo gorzej. W skórzanych trenczu wyglądam dobrze, ale tylko pod warunkiem, że jest on idealnie dopasowany, schludny i nie ma w sobie nic ze stylu retro/vintage. Bardzo też lubię i myślę, że pasuję do mnie, czarny lakier na paznokciach i chokery, jedyne co mi nie podchodzi, to Karmazyn w takim bardziej bajkowym wydaniu (chociaż estetycznie lubię, ale jest on nie dla mnie). Zgadzam się z Twoim stwierdzeniem, że kluczowa dla grupy C jest harmonia i dodałabym bym jeszcze elegancja, a ostrość/dramatyczność w przypadku DC, zazwyczaj jest na drugim planie.

    • Eloise

      No jak to się można pięknie różnić 🙂 Kasiu, ja mam czarny skórzany płaszcz liczący sobie już kilka ładnych lat, jest zupełnie prosty bez żadnych suwaczków, wstawek materiałowych i takich innych bajerów, jednorzędowy. I co ciekawe jest troszeczkę retro, nie ze względu na wiek tylko tak stylizowany na lata 40-te, 50-te. I wyglądam w nim sto razy lepiej niż w tych nowoczesnych 😉.

    • Kasia DC

      Ja i retro/vintage to jest niestety totalnie nieporozumienie. Nie gra to z moją urodą, osobowością, wręcz aż zgrzyta. Piszę niestety, bo lubię rzeczy vintage na innych. Też jakiś czas temu kupiłam skórzany płaszcz, prosty, ale ma coś w sobie z klimatu retro i ja w nim oczywiście wyglądam kiepsko, może to dziwne, ale wręcz niechlujnie. Eloise czy Ty jesteś C czy DC z Mahoniową kolorystyką?

    • Eloise

      Olga mnie zdiagnozowała jako DC 🙂 ale potem dostałam wskazówkę, żeby nosić się bliżej C w kolorach DA. O ile pamiętam. No i staram się tak robić, bo tak naprawdę bardziej czuję to C przez Różany i Francuski, choć prawdę mówiąc nie wiem jak go ugryźć, właśnie doczytałam, że jednym z jego połączeń kolorystycznych jest beż z czernią i mi ulżyło, bo połączenie czerń+biel, granat+czerwień to dla mnie już za dużo, przynajmniej na dużych płaszczyznach.

    • KasiaDC

      Francuski jest spójny przede wszystkim z DC, chociaż przy typie C też często występuję. Fajną masz kombinację. Na pewno bardziej trzeba to wszystko sobie poukładać, niż przy typowym DC, ale za to jest ciekawiej. Dla mnie największym rozczarowaniem mojej diagnozy, była na początku ta oczywistość i jednotorowość. Dzisiaj już tak na to nie patrzę, a nawet z tej spójności staram się stworzyć mój atut, ale czasem z zazdrością patrzę na np. Mahoniowy albo Kryształowy. Piszesz, że nie dla Ciebie połączenia czarno białe lub granatowo czerwone, które ja akurat bardzo lubię (szczególnie te pierwsze), ale co ciekawe u mnie pomimo mocnego Francuskiego i typu kolorystycznego Czysta Zima, za sprawą Alabastrowego, lepiej się sprawdza róż na ustach, niż tak charakterystyczna dla Francuskiego czerwień (chociaż stosuję, bo lubię 😀 ).

    • Iskra DC świetlisty, WE, KarE

      Kasia, ja swoją diagnozę uwielbiam ale właśnie ostatnio robiłam większe zakupy i doszłam do wniosku, że moja konfiguracja kieruje mnie na bardzo modne, wręcz banalne wybory zakupowe. Minimalizm z nutą dramatyzmu cały w czerni, granacie lub szarości z dodatkiem bieli. No serio, mam wrażenie że cały Internet ubiera się tak jak ja powinnam. Dobrze by mi zrobił ciemny klastczny płaszcz do dlugi połowy łydki albo przynajmniej w kolano. Mam wrażenie że okrutnie popularne są teraz takie płaszcze. Trochę to dobrze a trochę niedobrze. Kupiłam też czarne wiązane botki typu workery z wąska, dość wysoką cholewką. Dobrze mi w nich ale teraz widzę że co druga mijającą mnie na ulicy dziewczyna w takich śmiga.

    • Moderator Jonathan

      Iskro, miałem podobną myśl właśnie idąc jesienią w miejskich godzinach szczytu w takim minimalistycznym płaszczu, widząc, że większość panów, starszych czy młodszych (i też pań) ma na sobie taki czarny płaszcz – z różnym efektem, eleganckim jak i też a’la „pogrzeb”. Teraz królują tutaj puchówki więc nie czuję się już tak jak pionek 😀 Jak widać minimalizm jest lubiany przez większość a przynajmniej „jak przychodzi aby coś na siebie założyć…”.
      Nie mogę się doczekać lata, kiedy skandynawscy rówieśnicy pójdą w pastele a ja mogę zostać przy moim francuskim b&w 😀

      Aby nie odbiegać od Karmazynowej podstrony to powiem, że marzy mi się coś ciepłego na zimę ale zgrabnego i minimalistycznego aby poczuć się w zimie tak rasowo..

    • Kasia DC

      Masz rację Iskra, że wiele osób się tak ubiera, ale jak słusznie zauważył Jonathan, z różnym skutkiem. Wiele kobiet zakłada na siebie dużo czerni, zbyt dużo czerni, uzyskując efekt przytłoczenia żałobą. Ja dziś na przykład byłam ubrana w wąskie granatowe spodnie, czarny półgolf, czarny wąski długi płacz, granatowy szalik, czarną czapkę i czarne okulary i wyglądało to naturalnie, a u wielu osób takie niby proste zestawienie, daje efekt stara malutka, pogrzeb itp sprawy. Więc trzeba doceniać co się ma 🙂 Był czas, że miałam skłonność do ubrań Soft Gminie (być może przez Alabastrowy ), które jak słusznie zauważyła Olga zgrzytały z moją urodą i też był taki czas, że tych falbanek i stylu dziewczęcego było dużo (na ulicy, w sklepach), no ale niestety, jest on nie dla mnie, bo o ile dziewczyn SG wyglądają w takich zestawieniach uroczo, to ja wyglądam jakby wyciągnęła ubrania z szafy dziecka i się w nie przebrała, albo jakby miała brać udział w szkolnym przedstawieniu. Jedyne co ujdzie to sztywne falbany przy białej bluzce, ale reszta już minimal.

    • Avarati FG

      Aktualnie widzę dużo mody skierowanej na SC, SN, N, ale mogę się mylić. Dla FG to katorga, bo nijak to co jest modne, to do mnie nie przystaje. No dobra, buty dla FG, to jedyna rzecz chyba, gdzie mam trochę większy wybór 😛 Akurat na czerń nie narzekam, bo mi w niej całkiem dobrze 😉

    • Iskra DC Świetlisty, WE, KarE

      Skandynawscy rówieśnicy idą na wiosnę w pastele? Jak słodko! 😀 Czy pasuje to do ich skandynawskiej urody? Swoją drogą – nie wiedziałam, że piszesz tu do nas zza morza.

      Jeszcze trochę siągnąc Karmazynowy temat mody na pierwiastek Dramatic: widzę w takich dramatikowych płaszczach (długich, ciemnych, minimalistycznych) bardzo dużo młodych blondynek z pięknymi, ewidentnie Różanymi, Słowiańskimi, twarzami. Do tego często mają jeszcze Karmazynowo-Wietrzne, czarne buty. No i wiecie, że mi się te dziewczyny podobają w takim wydaniu :D. Niby widzę, że to zupełnie nie współgra z ich urodą ale jakoś tak elegancko, szykownie wyglądają. To chyba mój mózg jest wyprany – podoba mi się na innych to co modne niezależnie od tego czy im pasuje czy nie. Przyznaję to ze wstydem. A swoją drogą – może gdybym dla porównania zobaczyła taką Różaną blondynkę w odpowiednym dla niej stroju to doceniłabym różnicę na korzyść.

    • Moderator Jonathan

      Tak późniejszą wiosną, już bardziej pod lato 😀
      Widzę, że technicznie większości może pasować bo tutaj jest dużo jasnych typów kolorystycznych i np. biała koszula i szorty w pudrowym różu lub podobnych kolorach jest czymś co często widzę w takim okresie.

    • Moderator Jonathan

      Iskro, ostatnio myślałem sobie o Twoim komentarzu i to może mieć związek z dobrze dobranym wizażem oraz jakością ubrania co wpływa pozytywnie na ogólne wrażenie. Myślę, że dobrze dobrana i zrobiona fryzura, dopasowany makijaż (czy tam zarost) jest taką ochroną i jakoś bardziej można się obronić. 😀

    • Iskra DC świetlisty, WE, KarE

      Kasia – fajny zestaw! Jakie buty miałaś do tego?

    • Kasia DC

      Avarati : teraz jest i tak chyba trochę mniej tego, ale był czas, że rzeczywiście w sklepach przeważały ubrania dla typów N. Wyjątkowo niekorzystne dla mnie zarówno jeśli chodzi o fasony jak i kolory 🙁 No cóż, myślę, że każdy typ ma swój lepszy i gorszy czas w modzie i każdy typ ma coś czego nie ma inny. Np. DC łatwo osiąga efekt elegancki, stylowy (czy też jak to określił Jonathan rasowy), gdzie inny typ ubrany w dokładnie to samo może osiągnąć efekt nijaki, ciężki, pogrzebowy itp I tak samo ja ubrana cała w falbanki nie będę wyglądać uroczo i dziewczęco tylko osiągnę efekt przebrania, a w typowym stylu N, osiągam efekt poszarpanego włóczykija :/ Miała kiedyś taką sukienkę którą założyłam tylko raz a potem z nerwów wyrzuciłam. Obiektywnie bardzo ładną, ale dla mnie coś okropnego. Zielona gdzie wyjątkowo nie podchodzi mi te kolor (jakby gryzł się ze mną), lejący materiał (totalnie nieporozumienie u mnie), lekko rozkloszowana i plisowana (u mnie porażka). Nawet oszczędna w komentowaniu tego co noszę moja mama, powiedziała mi, żebym jej więcej nie zakładała. FG to wydawało mi się, że ma akurat dużo opcji, chyba, że jesteś bardzo proograniczany przez E. Zresztą kto nie jest 😉
      Iskra: buty-czarne sztyblety, dzięki 🙂

  • Neptunka FG

    Eloise, też jestem DA z francuskim i właśnie robię tak jak piszesz – biel zastępuje kolorami e’cru, złamaną bielą, ewentualnie beżami i łączę z czernią. Jeśli chodzi o czerwień i granat staram się aby były w jesiennych odcieniach. Pasków biało czarnych lub biało granatowych na ogół nie noszę bo kontrast już jest za mocny ale jeśli trafi mi się kremowa bluzka w granatowe paski to na pewno przymierzę. 🙂

  • Arwena IE GE FE

    Ja jestem chyba antytezą Karmazynowego, bo nawet czarne dodatki mnie przytlaczają. I nic nie zmienia mój GE ani FE. Iskrzacy najwyraźniej tłumi je wszystkie. W tym roku zdobyłam się na odwagę i kupiłam czarne spodnie i buty, noszę do nich ciemnozielone góry i wychodzi GE. Mialam kiedyś skorzany czarny płaszcz, ktory nadawał mi wygląd …gestapowca . Nawet tusz do rzęs i eyeliner muszę mieć brązowy.
    Czytam, co piszecie o modzie i złapałam się na tym, że pojęcia nie mam, co teraz jest na topie. Rzadko kupuję ubrania, wiem, czego potrzebuję i to jest cudowne. Ponieważ jednak mam kontakt ze szkołą, widzę że mlodzież ubiera się teraz w przerażająco nieforemne ciuchy. Wszystko jest za duże. Coś mi majaczy, że to już kiedyś gdzieś widywałam. Na sobie?? W jakich latach, bo nie mogę sobie przypomnieć?

    • Moderator Jonathan

      Arweno, może lata 90te? 🙂

    • Moderator lothlorien

      Jonathan, też mi się wydaje, że to lata 90te, ale takie na sterydach 🙂 Ogólnie nie mogę patrzeć na to co się dzieje w sklepach. Każdy oczywiście widzi w obecnej modzie co innego, ale mam wrażenie, że typy yinowe, klasyczne i ogólnie te, które wymagają pewnej zwartości stylu, dopasowania fasonów, nie mają czego szukać w bardziej popularnych sklepach. Pandemia też mogła się trochę przyczynić do większej powszechności wymiętych dzianin.
      Może się mylę, bo patrzę przez pryzmat swoich własnych wymagań fasonowo-Etherealowych, w każdym razie moje poszukiwania konkretnych ubrań zazwyczaj kończą się klęską 🙂

    • Moderator Jonathan

      Loth, mam podobnie, a nie wymagam nie wiadomo ilu ubrań, bo wolę mieć więcej sztuk z tego samego jeżeli wiem, że coś mi służy i dobrze się w tym czuję. Zazwyczaj również szukam konkretnej rzeczy i kończy się tym, że ubranie jest albo w oversize (lub regular, co dla mnie też jest mniejszym oversizem :)) na co zamówienie w mniejszym rozmiarze nie pomoże, albo polo ma jakiś malutki nadruk, który psuje efekt, albo coś jest źle uszyte, lub po prostu nie ma mojego rozmiaru bo jak widać, większość sięga po proste ubrania bez urozmaiceń. Ironicznie, mam większe szczęście w second handzie ;). Nie orientuję się w sekcji damskiej, ale domyślam się, że ubrania pod własne yinowe Ethereale są jeszcze bardziej… specyficzne, więc trudniej dostępne.

      Kiniu, zazdroszczę Ci 😀
      Czy cenowo odczuwasz różnicę?

    • Kinia SD KarE+(WE)+KE+GE+SE/DW

      Tak, moja siostra od jakiegoś czasu lubi luźniejsze bluzy, koszulki czy nawet ma jedne spodnie dzwony – ale ona jest szczupłą nastolatką, więc może xD a mój Yin płacze jak widzi te oversize’y xD Ale u siebie widzę to od iluś lat, że w wielu sieciówkach nie mam czego szukać. Na szczęście mam już sklepy gdzie wiem, że fasony będą odpowiednio skrojone i dopasowane, a w razie potrzeby po prostu zrobię małe poprawki krawieckie 😉

    • luci

      To prawda, zrobiły się modne takie niekształtne, przyduże ciuchy jak w latach 90-tych. Dużo dziewczyn to nosi, zwłaszcza bardzo młodych. Moda wraca. Tyle że w latach 90-tych ta moda była niejako wymuszona ograniczonym asortymentem oraz donaszaniem ciuchów po rodzicach i starszym rodzeństwie.

    • Moderator lothlorien

      Hahaha – Jonathan, z rozmiarami też mam podobnie. Mam wrażenie, że przez ostatnie lata rozmiary S i XS znacząco się powiększyły 😀

      Ale przynajmniej więcej kasy w kieszeni… 🙂

    • Moderator Jonathan

      Loth – Tak tak, oczywiście, zawsze trzeba myśleć pozytywnie xD

      Kinia – Dzięki, że się podzieliłaś, muszę chyba poszukać podobnych stron do vinted, może a nóż… 😉

    • Arwena IE GE FE

      Tak, w latach 90-tych nosiliśmy takie wielkie t-shirty, w rozmiarze xl na przyklad do legginsów/wtedy to byly „getry”/ albo duze swetry, ale do normalnych spodni, przez co sylwetka nie była taka zdeformowana czy nadmuchana.
      Jeszcze chwilę temu denerwowały mnie te pupy odziane w obcisle getry i bluzki wpuszczone do środka, a teraz coś calkiem innego. Jakoś szybko się to zmienia.

    • mi

      Arwena, jeszcze rok temu, gdy kupowałam spodnie nie mogłam znaleźć takich, w jakich najlepiej wyglądam czyli z prostymi nogawkami. Wszędzie wąskie i obcisłe jeansy jak getry. Brrrrr. A tu rok minął i skrajność po wielu latach promowania tylko spodni- rajstop: szerokie tak mocno że moja sylwetka (i wielu osób) ginie w nich 🙂

    • Kinia SD KarE+(WE)+KE+GE+SE/DW

      Jonathan, ja od jakiegoś czasu poluję na ciuchy na Vinted albo w outlecie Allegro, więc cenowo nie narzekam 😀 ustawiam filtry na odpowiednie kolory, fasony i/lub marki, i lecę 😀 ale muszę odwiedzić jakiś lumpeks, bo dawno nie byłam 😀 może coś ciekawego trafię 😉

      Patrz mi, ja się cieszę z mody na rurki, bo lubię bardziej dopasowane fasony, a za czasów nastoletnich mogłam pomarzyć o takich spodniach xD

    • Kinia SD KarE+(WE)+KE+GE+SE/DW

      Jonathan, sama nie korzystałam ale kojarzę że są lumpeksy online, także można by coś fajnego trafić 😉 tylko trzeba pogrzebać 😀

  • Mi

    Kinga, też nie mogę luźnych, muszę mieć górę dopasowaną a dół prosty, niezwężany. Dobrze więc miałaś ze spodniami przez długi czas 🙂 Ten fason o którym piszesz u mnie dobrze wygląda tylko do kozaków.

  • Yen

    Zauważyłam, że w kolażu ilustrującym karmazyn, pojawiła się Bella Hadid, którą pamiętam jako SD z Alabastrem, wspomnianym Karmazynem Syrenim oraz Królową.

    Zastanawiam się nad kształtem jej pełnej konfiguracji?
    Przychodzi mi na myśl Różany:
    https://i.pinimg.com/564x/7c/27/1c/7c271c061daa6a720380cc228460947b.jpg
    Gwiezdny:
    https://i.pinimg.com/564x/4b/e0/d6/4be0d67d9ea490c7962eb3c6f96e3d9b.jpg
    Słoneczny:
    https://i.pinimg.com/564x/cb/e6/b0/cbe6b025295356c988bce39845ca4ac9.jpg
    Może także Król- szara eminencja w czerni? 😉
    https://i.pinimg.com/564x/da/16/3e/da163e6d1921ecc697d48c2d7ec96765.jpg

  • Iskra (DC) + Świetlisty, Wietrzny, Karmazynowy, Iskrzący

    Mi osobiście zupełnie nie podoba się Bella w kolorze różowym. Na tym konkretnym zdjęciu z przykładem Różanej stylizacji widzę przede wszystkim Karmazynowość Belli. Zero słodyczy czy dziewczęcości. W Gwiezdnej stylizacji też mnie nie przekonuje – znów mam wrażenie, że tylko przesadnie podkreśla ona Karmazyna. Za to zdjecie pod Słoneczny – no zupełnie inna kobieta! Pięknie jej w tej białej sukience. Może to nie tyle Słoneczny co Syreni tutaj wyszedł?

    • Yen

      Co do Różanego w sumie się zgadzam, Gwiezdny jest zaś o tyle problematyczny, że trudno mi znaleźć stylizację z elementami tego ethereala, która nie będzie zahaczać o Karmazyn i/lub Królową.

      Natomiast co do Słonecznego: dla mnie o tym etherealu może świadczyć konstrukcja strojów Belli, którą wydaje się unosić z gracją: asymetria, wycięcia, elementy geometryczne. Przy czym- elementy te towarzyszą materiałom o takim średnim stopniu sztywności, większym niż tym przewidzianym (albo wizualizowanym przeze mnie) dla Syreniego.
      Tu przykłady:
      https://i.pinimg.com/564x/40/fb/18/40fb1833d206e059146b6ad357ae9cd4.jpg
      Dla mnie coś pięknego

  • Blanche Noire

    Witam was bardzo serdecznie! Zastanawiam się, czy czujecie powiązanie ethereali z cechami waszego charakteru. Osobiście, mimo że posiadam wyraziste ethereale jak Karmazynowy, Francuski, Energetyczny, to z cechami przypisanymi do tych E nie mam wiele wspólnego. Mam jeszcze dodatkowy ethereal Wietrzny, w którym najbardziej się odnajduję. Z mojego głównego E – Karmazynowego – biorę w zasadzie tylko kolor czarny. Jednak w czerni na pewno nie wyglądam drapieżnie, to dla mnie taki kolor casualowy, no-brainer, kiedy nie mam pomysłu, w co się ubrać. Moje stylizacje w czerni są na pewno bardziej wietrzne niż karmazynowe. Ciekawa jestem, czy zgrzyt na linii ethereal-wasza osobowość przeszkadzał wam kiedyś w budowie stylu i jak z tego wybrnęliście.

    • Moderator lothlorien

      Hej 🙂
      W tym kontekście przeszkadzał mi zawsze typ Kibbe (SC). Z Etherealami natomiast mam bardzo dużą spójność osobowościową 🙂 Ale myślę, że to nie jest regułą u wszystkich, bo jak ktoś tu wcześniej niedawno napisał, Olga przydziela Ethereale w kontekście stylu.

    • Moderator Jonathan

      Witaj 🙂

      Myślę, że po pierwsze każdy Ethereal ma swoje spektrum – na kolażach pokazane są ekstrema aby później można było znaleźć swój balans, który z nami rezonuje.
      Po drugie, nie mamy tylko jednego Ethereala. Dostajemy z minimum trzy (i to te, które najbardziej służą nam w stylu) więc ogólny wydźwięk będzie zawsze trochę inaczej doprawiony i może nie tak oczywisty jak na kolażu.

      W przypadku Karmazynowego są też często dwie możliwości. Jednej osobie może być bliżej do teatralności (gdzie ta drapieżność jest o wiele bardziej podkreślona), a drugiej do minimalizmu, który wygląda już bardziej przystępnie a często wręcz uniwersalnie. W Twoim przypadku masz też Wietrzny gdzie to może wyglądać jako podkreślona rockowa stylizacja ale również z moich osobistych obserwacji widzę często jak te połączenie dwóch Ethereali może mieć wydźwięk, nawet bym powiedział, lekko futurystyczny albo androgyniczny. Jak dodasz do tego Francuski, może wyjść vibe Emmanuelle Alt zamiast Evy Green, jednak dalej będzie się gdzieś czaić ten ‚edge’. To tylko taki przykład, moje przemyślenia.

    • Kasia DC

      Jeśli chodzi o moje E a cechy charakteru, to w zasadzie zgadza się, szczególnie gdy okazało się, że mam jednak Energetyczny (nie wysoko, ale jest). Jedyny E który zdecydowanie powinnam mieć, jeśli chodzi o cechy charakteru, a nie mam, to księżycowy (głównie ze względu na bardzo dużą wrażliwość). Zauważyła jednak, że mam do niego dużą słabość (biżuteria, kolory, klimat), tyle że taką nieoczywistą, nienachalną powiedziałabym 😀 I tak się zastanawiam jak mógłby wyglądać księżycowy dla DC (czysta zima), tego się chyba nie da połączyć 😀

    • Kasia DC

      Edit. Z ciekawości sprawdzałam jeszcze świetlisty a tam: „Kiedy Świetlisty Ethereal ma silny wpływ na osobowość, pojawiają się: wysoka wrażliwość oraz silna empatia.”. No to u mnie zdecydowanie ma wpływ na osobowość.

    • Bims GE, FE, KryE, RE

      Tą tematykę bardzo obserwuję, bo przydaje mi się w pracy, więc się wypowiem. Z mojego dotychczasowego doświadczenia wynika, że Ethereale, które mamy zawsze są obecne w charakterze- pytanie jest tylko, czy sami jesteśmy tego świadomi? Spotkałam się z ludźmi, którzy ślepo wierzyli w na przykład to, że są delikatni i subtelni, tymczasem całe ich rodziny/otoczenie widziało ich jako mocnych, topornych czy bezczelnych wręcz i Ethereale to potwierdzały. Wiele z naszych cech charakteru spychamy do podświadomości i sami przestajemy je w ten sposób zauważać. Nie oznacza to, że ich nie ma, a jedynie to, że na jakimś etapie życia konkretne cechy charakterologiczne były niepożądane przez otoczenie (jak np. antypatię rodziców czy opiekunów, którym dziecko ekstremalnie chce się przypodobać, ponieważ ich miłość jest warunkiem przetrwania) i w efekcie zepchnięte w podświadomość tak, żeby „nie przeszkadzały nam” czy nie stanowiły żywego dowodu na to, że „nie zasługujemy na miłość, ponieważ cecha X jest wstrętna według mamy”.

      Do tego dochodzi kolejny aspekt, mianowicie proces socjalizacji. Są Ethereale, które są przez otoczenie mile widziane czy nawet wymagane- np. Alabastrowe dziecko denerwuje sąsiadów znacznie mniej niż Energetyczne, Kryształowo-Słoneczne zachowanie jest wręcz oczekiwane od lekarzy (przynajmniej w Niemczech), Karmazynowe libido jest co najmniej niemile widziane w kościele tymczasem Księżycowa skromność jest w nim gloryfikowana etc. Są więc Ethereale, których cechy nagminnie widzę zepchnięte w podświadomość właśnie przez wymogi, jakie narzuca nam środowisko. Statystycznie najczęściej obserwuję w tej kategorii Karmazynowy, Wietrzny i Gwiezdny- gdyż te zachowania są najczęściej tępione („Seks tylko po ślubie”, „Nie szlajaj się po nocach”, „Nie wywyższaj się”, „Nie pyskuj”, „Nie buntuj się przeciwko rodzicom/kościołowi/nauczycielom.”) Utożsamiamy z wieloma cechami tych Ethereali „zło” a większość ludzi nie chcę widzieć siebie jako „złych”. Tymczasem pojęcie „zła” i „dobra” jest względne.
      Czy dobry jest Świelisto-Księżycowy człowiek, który niczym męczennik dźwiga całe zło rodziny i pozwala sobie wchodzić na głowę zaprzepaszczając całe swoje szczęście, ale podświadomie robiący to tylko po to, żeby był widziany jako dobry i akceptowany a nie z własnej woli? – podobnych pytań mogłabym zadać tysiące, ale mam nadzieję, że jedno starczy. Mimo to, poświęcanie się jest widziane przez środowisko jako „dobre”. Nikt nie analizuje pobudek jakie indywidualny człowiek ma, żeby to robić i dlatego wiele osób stara się to robić, widząc ten rodzaj zachowania jako jedyną metodę, żeby dostać od otoczenia miłość.

      Fakt tego, że gloryfikujemy jakieś cechy nie oznacza, że je mamy. Fakt tego, że próbujemy wykształcić w sobie jakieś cechy, nie oznacza, że są one dla nas stanem naturalnym/autentycznym, często są bowiem dostosowaniem do środowiska, ale wystarczy przeprowadzić z kimś/ze sobą głęboką rozmowę, żeby dostrzec, że nasze potrzeby mogą być nawet w niektórych przypadkach kontrastujące do tego, co nauczyło nas obierać za cele środowisko. Innym ludziom, posiadającym te cechy naturalnie przychodzi znacznie łatwiej i automatycznie to, co my musieliśmy przez presję środowiska w sobie wyrobić.

      Dodatkowo jak już wyżej było wspomniane Olga przydziela tylko te Ethereale, które są dla nas w stylu najkorzystniejsze, co nie oznacza, że innych śladowo nie posiadamy. Na przykład ja mam naturalnie ekstremalnie proste, gładkie i błyszczące czarne włosy i jeśli nie wyrywam moich brwi to wyglądają jak te Maili Nurmi- brzmi jak karmazynowe cechy. Ten pierwiastek nie został mi przydzielony i to uważam, że nie bez powodu, ponieważ nie wydobywa ze mnie „tego czegoś”. Czerń najlepiej służy mi w wersji Francuskiej lub Gwiezdnej. Często stylizacje, które za bardzo zmierzają w kierunku Karmazynowego (za dużo czarnej skóry, za ostre linie, zbyt seksowne stylizacje) sprawiają, że- jakby to cenzuralnie ująć- nie wyglądam w nich, jakbym panowała nad własnymi instynktami zwierzęcymi.
      Diagnozy, takie jak te Olgi, służą raczej do tego, żeby ułatwić nam wydobycie z nas najlepszej, najatrakcyjniejszej wersji siebie a nie żeby detalicznie opisać każdą cechę i doprowadzić do jeszcze większego zagmatwania niż było wcześniej.

    • Moderator Jonathan

      @Blanche Noire, dzięki 😉 Jak widać, fajnie to ogrywasz na swój sposób, super.

      @Bims – Wow, Twój komentarz mnie zwalił z nóg, (ja poproszę więcej takich długich komentarzy na stronę, nie będzie nudy ;)). Ch*lernie daje do myślenia!
      Ja czuję w charakterze wszystkie swoje E i ode mnie w dzieciństwie wymagano typowo skromnego Księżycowego sposobu bycia a spychano „te złe”, jak to ciekawie określasz, po latach – powiedziały dość.

    • Neptunka

      Bims twój komentarz jest ciekawy i fajnie się czyta ale jakbym jednak nie łączyła cech wyglądu z cechami charakteru bo to jednak dwie kompletnie różne rzeczy. Podobne założenie miała fizjonomika tylko, że to nie ma za bardzo uzasadnienia naukowego.
      Przymiotniki u góry strony raczej łączyłam z cechami stylu lub wyglądu a nie charakteru. 🙂

    • Kasia DC

      Ja również zajmuję się tą tematyką, więc też się wypowiem, Otóż usposobienie może mieć wpływ na nasz wygląd, a dokładniej emocje których doświadczamy. Człowiek emocje doświadcza poprzez ciało, co z tym jego ciało będzie kształtowało się pod wpływem emocji (dużo piszę o tym amerykański psychiatra Lowen). Chodzi tu głównie o sylwetkę, rodzaj tycia (hormony), zakrzywień, wygięć ciała np. jeśli tłumimy jakieś emocje, to możemy być w pewnych miejscach chronicznie spięci, a to wpływa na nasza postawę i też na postrzeganie nas przez innych.
      W moim przypadku wysoka wrażliwość i empatia, nie jest moim „chceniem” takich cech, ale jest oceną psychologa i fizjoterapeuty plus to czym się zajmuję i moja historia życia na to wskazuję. Ja akurat nieszczególnie się z tymi cechami utożsamiałam. Bardziej bym się widziała jako seksowną, zabawną, spontaniczną itp 😀 to było moje chcenie 😀
      „Czy dobry jest Świelisto-Księżycowy człowiek, który niczym męczennik dźwiga całe zło rodziny i pozwala sobie wchodzić na głowę zaprzepaszczając całe swoje szczęście, ale podświadomie robiący to tylko po to, żeby był widziany jako dobry i akceptowany a nie z własnej woli?” , tutaj wchodzimy już w tematykę, która mogłaby być przedmiotem długiej dyskusji. Czy męczennik jest męczennikiem z altruizmu czy z egoizmu? Odpowiedź wydaje się prosta, wszystko co robimy, robimy ze swojego powodu. Niemniej jednak dlaczego to robimy, skąd taki akurat pomysł na funkcjonowanie, to jest zupełnie inny temat (męczennik niekoniecznie chciał być męczennikiem). Poza tym, czy osoba empatyczna musi być męczennikiem? Jeśli rozumie granicę to niekoniecznie.

    • Bims GE, FE, KryE, RE

      @Jonathan Dzięki, cieszę się 😊
      @Neptunka A ja jednak łączę, oczywiście nie w taki sposób, że brzydki=zły albo piękny=dobry tak jak to robiono w starożytnej Grecji, ale na podstawie doświadczeń jakie osoba posiadająca dane cechy mogła przeżyć i jakiego rodzaju cechy mogły się przez to rozwinąć.
      Osobiście wierzę również, że Ethereale są czymś duchowym, mniej więcej tak jak znaki zodiaku czy energia żywiołów, albo ayurvedyjskie doshe a fakt, że coś jeszcze nie zostało odkryte, czy udowodnione naukowo, nie oznacza, że tego nie ma. Chemia zaczynała jako alchemia a ta jako magia. Wszystko było kiedyś niewyjaśnione, ale jeśli działa, a to działa, to jest to kwestią czasu, może nawet stuleci aż odkryjemy stojący za tym mechanizm. To jednak moja wiara.
      Dam jednak może konkretniejszy argument, weźmy na przykład Królewski:
      Osoba posiadająca mocną, Królewską budowę ciała najpewniej od wczesnego dzieciństwa miała inne doświadczenia niż osoba posiadająca igiełkowatą, Iskrzącą budowę. W przypadku (ekstremalnego) zagrożenia, albo lęku łatwiej jest się ukryć komuś, na kogo figurę wpływ ma Iskrzący niż komuś na kogo figurę wpływ ma Królewski. Większość cech charakteru kształtuje się we wczesnym dzieciństwie, jeśli więc dziecko większej postury przyzwyczajone jest do tego, że z ukrywania się nic nie wyjdzie, dochodzi do wykształcenia gotowego do konfrontacji nastawienia a może nawet do odwagi. Do odwagi zwłaszcza przy obecności ponadprzeciętnej masy mięśniowej (obecna w Królewskim), która po przetrwaniu i przezwyciężeniu fizycznych przeszkód dostarcza dowód tego, że konfrontacja nie musi być niebezpieczna a wręcz przeciwnie- może przynieść chciane efekty. Emocjonalne doświadczenie tworzy w mózgu połączenia neuronowe odpowiedzialne za wzorce myślenia i jeśli sytuacje się powtarzają dochodzi do większej ilości takich połączeń- tak powstają cechy charakteru.
      Dodatkowo większe gabarytowo dzieci słyszą afirmację „Jesteś już duży, poradzisz sobie” znacznie szybciej niż te drobniejsze, a ponieważ dzieci mają tendencję do wiary w to, co mówią rodzice i to ma wpływ na ich rozwój w konkretnym kierunku.
      Dodatkowo mózg ma tendencje do działania w trybie asocjacji, to gwarantuje nam przetrwanie, ponieważ jesteśmy w stanie rozpoznać zagrożenie jeszcze zanim się do nas zbliży. Zostając więc przy Królewskim- ciepła kolorystyka kojarzy się ludziom z jesienią, latem, ciepłem domowym, ogniem w komiku a nawet pieniędzmi. To z kolei na podstawie asocjacyjnych połączeń w naszym mózgu wpada w kategorie „bezpieczeństwo i zaufanie” i kiedy ludzie podchodzą do innych z tym nastawieniem, wystawiają ich na bodziec jakim jest powierzanie innym istotnych informacji i zadań. Dzięki temu mają okazję wykształcić się umiejętności interpersonalne a nawet przywódcze oraz odpowiedzialność.

      Nie rozpatruję również cech charakteru Ethreali tylko na bazie przymiotników jakie nadała im Olga, a na podstawie ich konotacji z naturą i środowiskiem, które świetnie zostały przedstawione w galerii Ethereale i Przyroda.

      Suma summarum: Nie wiem skąd pochodzi połączenie pomiędzy Etherealami a charakterem, czy jest energetyczne/duchowe, genetyczne, czy nabyte przez doświadczenia wczesnego dzieciństwa a może czy pochodzi ze wszystkich powyższych źródeł, wiem jedno- to działa i to czasem w sposób, który mnie przeraża. To nie jest „tylko” genialny kierunek stylistyczny. Wydaje mi się, że odkrycie Olgi ma szansę stymulować w przyszłości DUŻY przełom w psychologii- przede wszystkim w kierunkach niestandardowych 😉

    • Bims GE, FE, KryE, RE

      @Kasia Całkowicie się z Tobą zgadzam. Emocje mogą mieć nawet wpływ na ustawienie kości względem siebie. To jest naprawdę niesamowita rzecz.
      To jest właściwie też temat, który mógłby być omawiany godzinami i raczej nie na publicznym forum, ale co do Twojej wrażliwości: Objawia się ona głownie jako system ostrzegawczy lub coś, co informuje Cię o jakiejś sytuacji innego człowieka, tak, że jesteś w stanie lepiej dostosować się do sytuacji czy masz na myśli wrażliwość/empatię, które przesadnie umieszczają Cię emocjonalnie na miejscu drugiego człowieka tak, że nie jesteś w stanie odseparować swoich prawdziwych emocji od czyichś czy może umiejętność bezbłędnego przyporządkowania reakcji na czyjeś zachowanie tak, żeby je ukoić? A może wszystkie te powyższe? Masz może Wietrzny lub Kryształowy?
      Chyba muszę też coś wyjaśnić, bo nie do końca miałam to tak na myśli: pomiędzy marzeniem o tym, jacy chcielibyśmy być a „przytłaczaniem” tego jacy byliśmy/mieliśmy potencjał się stać też jest różnica. Ze chceniem miałam na myśli coś, co nigdy, na żadnym etapie życia nie było obecne a i realizacja tych cech jest co najmniej wybitnie nienaturalna dla nas. Z zepchnięciem cech w podświadomość mam na myśli to, że nauczyliśmy się zachowywać w jakiś sposób, ale jest część nas, która wolałaby inaczej i wie, że by potrafiła, ale z jakichś przyczyn uważa, że lepiej będzie, jeśli zachowamy się inaczej, że lepiej będzie odłożyć naszą autentyczność w imię przyjemniejszych relacji z otoczeniem albo w imię „dobra” otoczenia. Samo chcenie nie wywołuje w nas frustracji i stresu a raczej motywację, spychanie w podświadomość powoduje spięcia 😉 Organizm nomen omen próbuje „wcisnąć” coś w głąb organizmu, żeby się nie pokazało- jak upychanie ubrań do zbyt pełnej szafy.
      Oczywiście, że osoby empatyczne nie muszą być męczennikami. Nauczenie się tych granic jest jednak bardzo trudne i żeby w zdrowy sposób stawiać granicę trzeba dysponować pewną dozą yangowej asertywności. Mam na myśli to, że zazwyczaj będzie wynikać z innych aspektów naszej osobowości- tych chłodnych, logicznych i przyziemnych. Sama empatia nie buduje żadnej separacji a stawia nas w perspektywie jedności z całym otoczeniem- „Twoje krzywda to moja krzywda” i wtedy dochodzi często do naturalnego poświęcania się, ponieważ osoba nie zna/nie rozumie innego sposobu postępowania. Jest miękka i lejąca osobowością niczym woda. Przy tym nie spina się wewnętrznie, ponieważ jest to dla niej w pełni naturalne. To twarde naczynie wytycza granice. Osoba dysponująca wyuczoną empatią, ale również zepchniętą w podświadomość silną asertywnością będzie reagować oporem zarówno w ciele jak i niektórych zrachowaniach/emocjach („nieuzasadniona” frustracja, nagły dziwny nieprzyporządkowany smutek). Ta zepchnięta w podświadomość asertywność (a może nawet w niektórych przypadkach agresja) „przypomina” o swoim istnieniu bólami zarówno fizycznymi jak i emocjonalnymi.
      Mam nadzieję, że teraz rozumiesz mnie lepiej, nie chciałam Cię urazić i nie miałam na myśli tego, że nie masz empatii a tego jaki to typ empatii i tego jak TY czujesz się z posiadaniem jej, jak powstała i czy masz wrażenie, że czasem bardziej Cię zniewala niż pomaga.

    • Avarati FG

      Dzięki Blanche, Bims i innym za te wnikliwe komentarze. Sama zaczęłam o tym rozmyślać i… tak. Ethereale są bardzo uniwersalne… wyjaśnię, jak ja to widzę. Za archetypami urody i stylów, czyli za Etherealami stoją konkretne cechy, konkretne przesłanie. Konkretne ubranie ma własną historię. Znoszona, już nie do końca piekna Wietrzna ramoneska będzie świadkiem niejednej imprezy czy koncertu, od zawsze kojarzony z buntowniczą muzyką rockową. Kultowy trencz Burberry to odwołanie do romantycznych czasów, kiedy oficerowie musieli być eleganccy i gładko wygoleni, nawet w brudnych okopach Pierwszej Wojny Światowej, prowadząc swoich żołnierzy na śmierć pod kulami karabinów maszynowych. W końcu Francuski Ethereal to bycie eleganckim w każdym momencie, ale minimalnym kosztem. Gwiezdna koronka… nasze myśli kierują się od razu do Włoszech, albo na deski opery, wieczorową porą.
      Możemy odwoływać się do symboliki albo wręcz przeciwnie, gwizdać na to i nadawać ubraniom nowe znaczenia, własne historie. Nasze stylizacje mogą mieć konkretne przesłanie, albo wręcz przeciwnie, możemy grać na nosie, zabawić się modą.
      Jeśli chodzi o same Ethereale… odniosę się do tego, co napisała Bims. Możliwe, że w naszej kulturze niektóre cechy charakteru są mniej lub bardziej pożądane, ale bez nich nasza kultura byłaby zdecydowanie uboższa, gdybyśmy byli do końca poddani otępieniu i bezwarunkowo spełniali oczekiwania innych. Mamy być wierni sobie i swoim poglądom, nie czyimś, ale mając baczenie na innych, nie jesteśmy samotnymi wyspami.
      Karmazynowa zmysłowość czy dominacja nie są same w sobie złe, jeśli przestrzega się granice… innych osób. Podobnie z Królewskim, nie oznacza, że osoba go mająca będzie pomiatać innymi, a Wietrzny buntownik będzie nihilistą, który pielęgnuje w sobie buntowniczą postawę jako cnotę samą w sobie. Energetyczny jako siła sprawcza, pełen zapału i zmuszający do fizycznego wysiłku (rany, kiedy ja ostatnio ćwiczyłam) nie musi się skupiać tylko na fizyczności, a Iskrzący na bezmyślnej zabawie. Z drugiej strony łagodzące Ethereale są potrzebne nam, bez delikatności Świetlistego i wrażliwości Księżycowego bylibyśmy tylko zwierzętami społecznymi. Słoneczny, ach, dostojny architekt, wzniosły arystokrata! Jak brakuje mi stoickiej prostoty, która nie potrzebuje przepychu, żeby pokazać swój potencjał.

      Dobra, odleciałam. Pytanie było o zgrzyt. Oj, był i jest. Księżycowy do dzisiaj mnie hamuje do bardziej ekstrawaganckich stylizacji (akurat chyba dobrze), chciałoby się jakiś karmazynowy gorsecik, kabaretki czy wiyncyj skóry, ale do stu beczek prochu, zając się wtedy uruchamia. Czasami chciałoby się ukryć swoje ciało pod workami, nie że jestem cnotką-konserwatywką, ale czasami chcę się poczuć bardziej… przytulaśnie. Mój mózg nie zrozumie połączenia sneakersy i sukienka. Jak jest elegancki płaszcz, to muszą być buciki na szpilkach. U mnie problem był z ogarnięciem tego, jak akcentować w sobie yin i yang. Raz leciałam w stronę Romantic, raz w Dramatic, bo podskórnie czułam, że jestem taką mieszanką. Ale pokochałam swój typ urody i przeskoczyłam na myślenie Flamboyant Gamine. Można być z jednej strony chłopczycą i czuć się kobieco, a nawet elegancko. Wietrzny traktuję jak w wygodne papcie, a w Słonecznym zadaję szyku. Można? Można. 🙂

      Dobra, odleciałam z komentarzem. Pobudziliście moje szare komórki do wysiłku intelektualnego, za co serdecznie dziękuję. Uciekam, muszę domyć schody.

    • Kasia DC

      @Bims bardzo ciekawe sprawy poruszasz.
      Jeśli chodzi o moją empatię, to wszystko to co wymieniłaś, ale chyba z naciskiem na drugie. Bardzo możliwe, że moja przesadna wręcz empatia jest wynikiem tego, że taka musiałam być, żebym nie była odrzucana przez najbliższą osobę. Nie będę tutaj ciągnąć tego tematu, ale faktem jest, że nie ma we mnie tej wodnej miękkości, naturalności, łagodności w tym, jest raczej sporo wewnętrznego oporu i co za tym napięć. Nie mam Kryształowego ani Wietrznego, ale mam Słoneczny przy którym pojawia się szlachetność, która według słownika jest sztuką wspaniałomyślności, uczciwości i bezinteresowności. Więc być może wszystko się zgadza i to nie księżycowy, ale słoneczny odpowiada u mnie za pewne cechy charakteru, szczególnie że bardzo ważne jest dla mnie poczucie sprawiedliwości. Co za tym być może masz rację, że nie bez przyczyny tych E nie mam.

  • Blanche Noire

    Jonathan, myślę, że to bardzo przenikliwa refleksja. Rzeczywiście osoby, których styl jest hybrydą wszystkich E., mogą na pozór nie pasować do żadnego. Na przykład, często zakładam skórzaną kurtkę (W), t- shirt w paski (Fr) i białe sportowe buty (En). Dodatkowo, najczęściej mam karmazynowy makijaż oczu – „kocie oko”.
    Kasia DC, gdyby u mnie E. można by odnieść do charakteru, to na pewno miałabym Syreni – „marzycielski i nieobecny”, jednak żadna cecha cecha wyglądu Se nie pasuje do mnie. Jako Prawdziwa Zima miałabym też problem z syrenimi kolorami, chyba tylko bardzo intensywna morska zieleń. Natomiast wszelkim syrenim fasonom mówię mimo wszystko zdecydowanie nie 🙂

    • Avarati FG

      Jeszcze pytanko, jaka jest Twoja pełna konfiguracja? 😉

  • Arwena

    Pamiętam, jak powstawała Typologia Ethereal i dużo tu dyskutowaliśmy wlaśnie na temat związków między naszymi E a cechami osobowości, temperamentu, preferencjami itp. Nie zgadzalismy sie na niektóre E, bo wlasnie ich „nie czuliśmy”. Teraz to bardziej dotyczy stylu, choć metafizyka pod spodem się kryje dalej. Ja zawsze jako Ethereal mojej duszy określam Bezkresny.

    • Iskra DC + WE

      Mi stylowo najlepiej robi Wietrzny (mój oficjalnie dominujący Etheral), zmodyfikowany lekko przez Francuski – takie 80% WE + 20% FE ale nie powiedziałabym, że mój temperament jest zdominowany przez Wietrzny. Moja twarz jest też wyraźnie podbita yangiem z Karmazyna ale absoutnie nie można o mnie powiedzieć żebym była ostra, drapieżna a jeśli w ogóle bywam seksowna to też nie jest to karmazynowy seksapil, raczej jestem zabawna. Zdecydowanie etheral mojego charakteru to Iskrzący – też go mam, dostałam go w diagnozie ale miałam używać jedynie odrobinkę w detalach.

    • Neptunka

      @Bims o tym nie pomyślałam. Rzeczywiście to jak wyglądamy ma wpływ na to jak postrzegają nas ludzie. Inaczej ludzie traktują osobę wysoką o silnej budowie niż niską i drobną. W takim znaczeniu rzeczywiście konkretny wygląd mógłby mieć wpływ na charakter.

      Tak jak nad tym pomyślałam to chyba najbardziej współgra z moim charakterem Księżyc gdyż jestem raczej nieśmiałą osobą. W pewnym sensie może tez Wietrzny (niespokojny) i Francuski (nonszalancki). Ale też na przykład widzę w sobie cechy Bezkresnego, którego jednak nie mam.

  • Blanche Noire DC (Kar, Fr, E) + We

    @Bims, to bardzo interesujące, co napisałaś na temat zależności pomiędzy naszymi cechami fizycznymi a charakterem. Jednak moje własne doświadczenia wskazują w zasadzie na przeciwną zależność. Piszesz, że osoba o mocnej budowie ciała miała inne doświadczenia życiowe niż osoba o drobnej budowie ciała i ma w związku z tym większe predyspozycje do wykształcenia odwagi, ponieważ trudno jej się ukryć, a łatwiej użyć siły fizycznej. Jako dziecko byłam o głowę wyższa od moich rówieśników, dodatkowo cierpiałam na nadwagę, więc teoretycznie ze względu na gabaryty powinnam była umieć obronić się przy pomocy siły przed znęcaniem ze strony grupy rówieśniczej. Jednak to ja byłam notorycznie bita przez dzieci dużo drobniejsze ode mnie, nigdy nie nauczyłam się wykorzystywać swoich rozmiarów przeciwko prześladowcom. Faktem jest, że dorośli rzeczywiście postrzegali mnie wówczas jako silną ze względu na większy od przeciętnego wzrost i wagę, dlatego nikt w mojej sprawie nie interweniował. Mimo tego nie wykształciłam w sobie silnych cech charakteru i moja sytuacja zmieniła się na lepsze dopiero, gdy dorosłam i opuściłam szkołę. Ciekawostką jest, że wśród wybitnych postaci jest wiele osób niskiego wzrostu (np. Napoleon), tak jakby warunki fizyczne hartowały w pewien sposób ich charakter. Sama znam osoby o drobnej budowie ciała i jednocześnie dominującej, przebojowej osobowości. Podobnie, pośród osób o mocnej budowie ciała znaleźć można nieśmiałych i spokojnych introwertyków. Z tych powodów raczej nie łączę moich ethereali z osobowością. Traktuję je jako przydatne narzędzia do budowania stylu, który nam służy, jako możliwość do odwoływania się do ponadczasowych archetypów lub kontestowania ich.

Leave a Reply